niedziela, 13 lipca 2014

*265


Okres letni, a w międzyczasie tyyyle fajnych i niefajnych (bo nie oszukujmy się, każdy czasem takie skrobnie) zleceń, rzeczy.. festiwali i zaczynam nie nadążać. Dlatego wczorajsza ulewa w Gdyni wywołała uśmiech na mojej twarzy, wczoraj wszystko stanęło w miejscu i chciałabym, żeby tak padało aż do września..
Jestem przemęczona..

6 komentarzy:

Aurora pisze...

Rzuć wszystko i pośpij sobie smacznie, tego życzę :*

Sia lala pisze...

Ja przeciwnie - mam dość tego deszczu... Tylko niedziela była ładna, a teraz znowu deszcz..

dominika śliwka pisze...

Aurora: była drzemka ;-) zawsze coś

Sia lala: zawsze wtedy myślę o roślinach, że muszą się napić wody i trzeba im na to czasem pozwolić, a że w taki sposób no cóż, tak nam natura urządziła. :)

slovvianka pisze...

i prawidłowo śliwko, mój tata jest rolnikiem, jemu jest dopiero ciężko słuchać ludzi jęczących że mają dość deszczu. a z tymi zleceniami to pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że u większość jest niefajna :) ale dla tych fajnych warto żyć.

Zuzia Kopytkowa pisze...

No czekam z niecierpliwością na twoje rysunki i patterny, bo je uwielbiam, ale oczywiście nalezy się chwila relaksu! Ja jestem ostatnio np. bardzo senna. Nie wiem od czego:(Pozdrawiam - kopytkowa.blogspot.com

rejka pisze...

a ja mam ładne chmurkowe zdjęcia na blogu.
jak robiłam,to pomyślałam o Tobie ;)
serio.